Blog -
Masz najgorszą klasę gleby na działce? Nie załamuj rąk!
autor: Sonia

Kiepska ziemia oznacza niższy podatek rolny. Może też wydawać się, że to koniec marzeń o uprawie róż czy pomidorów. Co siać na piątej i szóstej klasie ziemi i czy możesz w jakiś sposób pozytywnie wpłynąć na stan gleb?

Czy na pewno masz najgorszą klasę gleby?

Jeśli kupiłeś działkę, dopiero spojrzałeś w dokumenty i okazało się, że masz najgorszą klasę gleby, to jeszcze nie jest koniec świata. Pamiętaj, że:

  • Niektóre grunty w Polsce były ostatnio klasyfikowane w latach 50. czy 70.
  • klasyfikacja obejmuje przekrój gleby na wiele metrów w głąb. Tobie zależy na stanie najwyższej warstwy ziemi.
  • Im lepsza ziemia, tym wyższy podatek, dlatego osoba, od której kupiłeś działkę, mogła nie zgłaszać, że właściwości gruntu się polepszyły.
  • Na jakość najwyższej warstwy gleby można wpływać za pomocą odpowiednich technik rolniczych, nawozów i gatunków roślin.

Wszystko to sprawia, że taka czy inna klasa ziemi jeszcze o niczym nie świadczy. Oczywiście, pewnie nie uzyskasz na najgorszej klasie gleby od razu plonów jak na czarnoziemie, co nie oznacza, że nie możesz cieszyć się trawnikiem, ogródkiem czy rabatą z kwiatami.

Piąta, szósta klasa ziemi – co siać?

Najgorsza klasa ziemi określa jej żyzność. Do pewnego stopnia jest też powiązana z odczynem pH. Jednak tak naprawdę nie wiesz, co siać na piątej czy szóstej klasie ziemi, dopóki nie poznasz jej konkretnego składu. Jeśli Twoja ziemia będzie odpowiednio przekopana, zastosujesz wartościowe nawozy, a rośliny będą miały słońce i wodę we właściwych ilościach, to nie ma powodu, dla którego na Twoich ziemiach nie miałyby rosnąć wybrane gatunki.

Zamów zestaw do diagnostyki gleby, by przekonać się, co możesz uprawiać w danym miejscu. Ogólnie na szóstej klasie ziemi można siać np. ziemniaki, łubin, zboża, grykę i kukurydzę. Wielu właścicieli takich gruntów z powodzeniem prowadzi też ogródki przydomowe. Jak to się robi?

Płodozmian a poprawa najgorszej klasy ziemi

Istnieje wiele technik, które pozwalają wydobyć pełen potencjał z najgorszej klasy ziemi. Przykładowo wspomniany wyżej łubin nadaje się na tzw. zielony nawóz – po malowniczym zakwitnięciu skosisz go i zostawisz w ziemi, a szybko rozłoży się, działając na zasadzie kompostu. Inna znana technika poprawy jakości gruntów to płodozmian i sadzenie wielu różnych (zamiast 1-2) gatunków roślin. Każda rodzina roślin ma inne wymagania i pobiera z gleby największą ilość pewnego określonego składnika, a mniej innych. Jeśli w następnym roku dobierzesz roślinę o innych wymaganiach, a w kolejnym jeszcze inną, to nie wydrenujesz naturalnych zasobów gleby w jeden składnik i zachowasz równowagę. Po zdiagnozowaniu potrzeb gleby możesz też oczywiście sięgnąć po gotowe nawozy, do zastosowania np. na wiosnę lub jesienią.

MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ ...

© 2021 All rights reserved diagnostykagleby.pl